Pan America Highway

Droga panamerykańska to najdłuższa autostrada na świecie – licząc ze wszystkimi zakrętami, objazdami i nieoficjalnymi trasami ma ok 48 tysięcy kilometrów. Jest pełna niebezpiecznych zakrętów, podjazdów i szybkich zjazdów w dół. Przecina każdą strefę klimatyczną, w związku z czym jest niesamowitym wyzwaniem dla motocyklistów. Nazwa wzięła się od pierwszych podróżników, którzy przemierzali oba kontynenty właściwie zanim wytyczone jakiekolwiek drogi.

Jadąc na dwóch kółkach od Alaski do samego krańca Ameryki Południowej musimy uważać właściwie na wszystko:

  • sprzęt potrafi odmówić posłuszeństwa, choćby dlatego że pogoda na trasie bywa wyjątkowo kapryśna (mgły, deszcze, silne wiatry są właściwie na porządku dziennym),
  • wydolność kierowcy – nie sposób nie męczyć się na tak długich i trudnych trasach jak Panamerican Highway, a samo zmęczenie może stać się powodem tragicznego wypadku
  • innych użytkowników dróg – miejscowi (zwłaszcza) kierowcy mają opinię niezwykle niemiłych, zwłaszcza dla moto-turystów

Dawniej Panamerican Highway była właściwie nieprzejezdna dla motocykli, dziś na szczęście dla wszystkich fanów dwóch kółek droga jest w gruncie rzeczy dobrze utwardzona (jak na warunki południowoamerykańskie), dzięki czemu stała się przejezdna na całej długości. Mimo tego wciąż każdego roku zdarza się tu wiele śmiertelnych wypadków.
Niemniej jednak – każdego roku bardzo duże grupy ludzi podejmują się przejechania tych prawie 50 tysięcy kilometrów. Na przekór niewygodnej i groźnej dla życia trasy – wybierają przygodę?