Co zabrać jadąc za granicę

Jadąc za granicę motocyklem warto zadbać o parę spraw związanych właściwie z formalnymi wymogami podróży. Ważne są dokumenty, które musimy zabrać ze sobą zwłaszcza gdy planujemy przekraczać granice państw. Oczywistym dokumentem jest dowód osobisty, czasem potrzebny będzie paszport. Na szczęście większość europejskich krajów nie wymaga od nas posiadania specjalnych dokumentów do przekraczania ich granic – są w tak zwanej Strefie Schengen. Warto jednak sprawdzić, czy przypadkiem kontrole nie zostały częściowo lub całkowicie przywrócone w związku z jakimś wydarzeniem na terenie kraju do którego zmierzamy. W Polsce taka sytuacja miała miejsce podczas turnieju o piłkarski czempionat Europy.

Poniżej lista krajów związanych w układzie z Schengen:

  • Austria,
  • Belgia,
  • Czechy,
  • Dania bez Grenlandii i Wysp Owczych,
  • Estonia,
  • Finlandia,
  • Francja,
  • Grecja bez terytorium Athos,
  • Hiszpania,
  • Holandia,
  • Islandia,
  • Liechtenstein,
  • Litwa,
  • Luksemburg,
  • Łotwa,
  • Malta,
  • Monako,
  • Niemcy,
  • Norwegia bez Spitsbergenu i Wyspy Niedźwiedziej,
  • Polska,
  • Portugalia,
  • San Marino,
  • Słowacja,
  • Słowenia,
  • Szwajcaria,
  • Węgry,
  • Włochy,
  • Watykan

W pozostałych krajach wymagane będzie więc posiadanie paszportu, a czasem nawet wizy. Nie mniej ważne są aktualne dokumenty naszego motocykla – mogą być potrzebne w razie policyjnej kontroli.

Jest jeszcze jeden ważny dokument, bez którego nie możemy ruszyć w długą trasę – ubezpieczenie! Zwykle wystarczy nam samo OC kupione w Polsce, ale przed wyjazdem warto sprawdzić (na przykład w internecie), czy honorowana jest w kraju docelowym wykupiona w Polsce polisa. W przypadku krajów, dla których polskie ubezpieczenie nie wystarczy potrzebna nam będzie Zielona Karta. Wyjątkiem jest tu Rosja, która nawet tego dokumentu nie honoruje! Tu musimy wykupić OC od miejscowej firmy – zwłaszcza, że miejscowi celnicy na pewno będą chcieli taką polisę zobaczyć.

Dzięki takiemu zabezpieczeniu jest spora szansa, że (przynajmniej od strony formalnej) nic nas nie powinno w drodze zaskoczyć.